Bloodrayne 2 (demo-test) (Hardcore)

Dodane przez drozda dnia 16.04.2006 23:38

I znowu nasza seksowna bohaterka powraca by po raz kolejny posiekać kolejne ofiary. Pierwsza część odniosła duży sukces. Głównymi atutami gry była piękna, a zarazem bezwzględna wampirzyca Rayne. Jako najemniczka wykańczała hordy nazistów i ich wysokich, zwariowanych przełożonych. Sposobów noszenia śmierci było wiele i były one niezwykle krwawe. Akcja Bloodrayne 2 nie dzieje się już za czasów terroru nazistów. Rayne powraca po 60 latach i jej głównym zadaniem jest odnalezienie własnego ojca Kagana – założyciela kultu mającego na celu zniszczenie ludzkości i przejęciu władzy przez wampirów. Mimo upływu ponad połowy wieku nasza wampirzyca wcale się nie postarzała. Cały czas jest sexowna i nie daje spać niejednemu graczowi :) Przez ten czas za to nauczyła się wielu nowych ciosów, combosów itp. Demo jest wystarczająco długie by poznać niektóre z nowych możliwości bohaterki. Dużą rolę w zabijaniu odgrywa teraz harpun którym możemy zarzucać wrogów na kolce, rzucać nimi i przyciągać do siebie. Środowisko stało się bardziej interaktywne przez co możemy zjeżdżać na barierkach, skakać na siatkach, płotach i wielu innych. Lokacje są bardzo szczegółowe, ładne, pełne ostrych przedmiotów które oczywiście możemy na swój sposób wykorzystać. Silnik graficzny jest to nadal Infernal Engine firmy Terminal Reality. Grając jednak w wersje shareware odniosłem wrażenie, że został od zmodyfikowany nie do poznania. Możemy wszystko zniszczyć w sposób naturalny. Podczas grania krzyknąłem: o kurde Havok. Havoka nie ma i jakoś mnie to nie zmartwiło. Co do przeciwników. W demie są to typowe nowoczesne wampiry, często ubrane tak jak w nowych produkcjach kinowych ( Underworld , Blade). Niektórzy przypominają mi członków zespołu Marilyn Manson! Chodzi mi dokładniej o samego wokalistę i dwóch gitarzystów. Po prostu żywcem przeniesieni z życia do gry. Przeciwnicy płci pięknej są to typowe lolitki, w warkoczykach i mini spódniczkach . Nosferatu które będziemy zwalczać będą mogą posługiwać się bronią palną, kijami, pałkami. Niestety wersja demo nie pozwoliła na zobaczenie jakiegoś większego bosa lub potwora. Szkoda ponieważ screeny wyglądają naprawdę interesująco. Sposób walki jest bardzo wygodny. Naciskając jeden klawisz możemy zaznaczyć tylko jednego przeciwnika któremu chcemy zadać ciosy. Starcia i chaotyczny sposób rozgrywki są bardzo podobne do Prince of Persia (jeden gatunek chyba no nie? :). Broni z poprzedniej części raczej nie zastaniemy. Jest jedno interesujące rozwiązanie. Po krótkim czasie znajdujemy pistolety na krew. Dziwnie brzmi? Jeszcze dziwniej wygląda i funkcjonuje. W przypadku gdy stracimy całą amunicję (krew!) naboje pobierane są z naszej energii. Podczas skoku na przeciwnika możemy wyssać z niego krew lub po prostu naładować broń. Hmmmm.... Samo wysysanie krwi (szczególnie z kobiet) wygląda bardzo (znowu użyje tego słowa) sexownie. Intro jest bardzo ładnie wykonane, głosy podłożone pod postacie pasują jak ulał, to samo mogę napisać o efektach dźwiękowych. Wspomnę jeszcze o energii. Uzupełniamy ją oczywiście wysysając krew przeciwnikom. Mam jedno zastrzeżenie, Rayne jest trochę zbyt wrażliwa na ciosy. Kilka mocnych kopnięć i czeka nas load game. W misjach pomagać nam będzie nasz przyjaciel, jakiś tam super hiper spec od wszystkiego. Bloodrayne zrobiło na początku na mnie porażające wrażenie. Niestety gry wróciłem do niej po raz drugi ta miła kiedyś rzeź zaczęła mnie nudzić. Z tego co widzę to druga część przygód laseczki wampirzycy będzie bardziej rozbudowana i zróżnicowana. Rayne zmieniła się. Jest już doświadczoną morderczynią i bardziej dojrzałą. Jak na dzisiejszy dzień z niecierpliwością czekam na premierę gry i powrót do świata maskarady... Autor: Hardcore

AZ52
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?