Władca Pierścieni: Powrót Króla (mniej przygodowa) (Daz)

Dodane przez drozda dnia 15.04.2006 20:30

Próba przeniesienia "Władcy Pierścieni" na ekrany komputerów musiała być prawdziwym wyzwaniem. Bo jak tu stworzyć coś, co zadowoli tak liczne grono fan... nie fanów, czcicieli Tolkiena? Odpowiedź na to pytanie nie była wbrew pozorom tak trudna: dać im coś powołującego się na bardzo dobry film i oferujący całkowicie niezobowiązującą rozrywkę. Tak powstał "Władca Pierścieni: Powrót Króla". Trzeba przyznać, że już sam początek robi niesamowite wrażenie - po uruchomieniu gry oglądamy scenę z trzeciej części filmu. Niby nic wielkiego, w końcu gra na nim bazuje, jednak już po chwili, bardzo płynnym przejściem lądujemy na placu boju i jako Gandalf stajemy do walki. Zrobiło to na mnie bardzo duże wrażenie, rzadko kiedy możemy zagrać w tak świetnie zaczynającą się grę. W czasie tej pierwszej bitwy nawet nie mamy czasu na podziwianie grafiki, czy wsłuchanie się w muzykę - od razu wciąga nas walka, a uspokoić możemy się dopiero po zakończeniu tej początkowej, treningowej zresztą, misji. Dopiero po niej lądujemy w menu i stamtąd możemy rozpocząć kolejną. Wybieramy spośród trzech ścieżek, a każda skupia się na innych postaciach. Jednak każda z nich sprowadza się do tego samego: przedarcia się przez setki wrogów. I to właśnie jest esencja gry - chodzimy i walimy praktycznie we wszystko, co się rusza. Nie ma co oczekiwać skomplikowanych statystyk, rozbudowanego rozwoju postaci, czy jakiś innych dodatkowych atrakcji. Poziom naszego aktualnego bohatera zależy jedynie od tego, ilu przeciwników posłaliśmy jak do tej pory na tamten świat. Dodatkowe umiejętności możemy kupić po zakończeniu misji za zdobyte wcześniej doświadczenie. Rozwiązanie bardzo konsolowe, ale nie sprawdza się w tej grze tak źle. Konsolowe jest również sterowanie - najlepiej gra się na padzie, klawiatura może trochę utrudnić grę. Do tego jednak można się już przyzwyczaić, w końcu coraz więcej produkcji zmusza nas do użycia podczas gry jakiś mniej pecetowych przyrządów. Jednak najgorszą pozostałością po konwersji z konsoli jest brak zapisu podczas misji, jesteśmy jedynie ograniczeni do bardzo rzadkiego autozapisu. Niektóre misje nie są proste, a śmierć naszej postaci na prawie samym końcu jakoś niezbyt zachęca do ponownego uruchomienia gry. Prawdę mówiąc czasami może naprawdę poważnie zdenerwować. Ale co tam - dla prawdziwych fanów Tolkiena to nie jest problem, droga do celu może być trudna niczym podróż Froda, ale na pewno warta tego poświęcenia. Nasze postępy w grze to nie tylko rozwój naszej postaci, ale również odkrywanie również różnych bonusów (ponownie kłaniają się konsole). Jendak nie powiem, bardzo miło, kiedy spocony po wysiłku, na który się naraziłeś rozpoczynając misję, kiedy jeszcze drżą ci ręce, a serce wali jak młot, zamiast zwykłego dostępu do kolejnej misji możemy sobie obejrzeć fragment z filmu, wywiad z kimś z planu, albo odblokować którąś z ukrytych postaci. Zawsze to jakaś dodatkowa atrakcja. Plusem gry jest również strona techniczna gry - muzyka to - jak przystało na produkt związany z "Władcą" - jest po prostu wyśmienita. Idealne dla kogoś, kto pokochał utwory z trzech części filmu. Grafika również nie jest przeciętna - inaczej niż w "Drużynie Pierścienia" (grze) nie bazuje na książce, ale, tak jak już pisałem, na filmie. Wszystko wygląda dużo ładniej po prostu, widać, że starano się stworzyć coś co jak najwierniej będzie przypominać film, szczególnie widać to przy postaciach, które chyba odwzorowano najdokładniej. Podobnie jest z lokacjami, w krótkich przerwach między walkami na pewno będzie na czym zawiesić oko. Gra jest bardzo dobra i może dostarczyć dużo rozrywki. Fakt, że gdyby nie licencja na film Petera Jacksona nie grałoby się tak przyjemnie, usunięcie kilku konsolowych błędów i troszkę mniejsza monotonność pewnie też by nie zaszkodziły, ale dostaliśmy przynajmniej jedną porządną grę o "Władcy". Też dobrze:) WP: Powrót Króla PLusy: -Licencja -Grywalność -Muzyka&Grafika -Dodatki Minusy: -Trudna -Brak save'a w czasie misji -Sterowanie Producent - Electronic Arts PIII 700, 158MB RAM, Karta32MB Bardzo fajna gra, akurat by pograć trochę, wyżyć się, odczekać tak z dzień i zagrać ponownie. Ocena: 9/10 Autor: Daz

AZ41
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?