Trespasser (mniej przygodowa) (Blahood)

Dodane przez drozda dnia 15.04.2006 20:25

Około dwa lata temu pojawiła się na rynku gra Trespasser wyprodukowana przez DreamWorks Interactive. Już sama nazwa firmy budzi szacunek- to oni wyprodukowali takie hity kinowe jak Książę Egiptu czy Shrek. Wprawdzie działem filmowym zajmuje się oddzielna ekipa kryjąca się pod nazwą DreamWorks SKG, lecz nie zmienia to faktu, że to jedna i ta sama firma. Gdy jeszcze dodam do tego, że przy tworzeniu Trespassera pracował Steven Spielberg ( będący wraz z Jeffreyem Katzenbergiem i Davidem Geffenem współwłaścicielem DreamWorks SKG), a przy komponowaniu muzyki współpracował John Williams to myślę, że nie muszę specjalnie zachęcać nikogo do zapoznania się z tym tytułem. Jak wszyscy pewnie wiedzą(?), fabuła Trespassera jest oparta na drugiej części Jurassic Park. W instrukcji możemy przeczytać historię InGen (International Genetic Technologies) i Johna Hammonda (współzałożyciela InGen). Co ciekawe, często w grze usłyszymy głos Hammonda, a raczej Sir Richarda Attenborough, który zgodził się również użyczyć swojego głosu na potrzeby tej gry. To kolejna gwiazda która uczestniczyła przy produkcji Trespassera! Fabuła nie jest zbyt skomplikowna. Bohater, a raczej bohaterka gry (w tej roli Minnie Driver- kolejna gwiazda!), będąc na wakacjach na Kostaryce postanowiła zwiedzić okoliczne wyspy, lecz niedługo po starcie samolotu doszło do jakiejś awarii na pokładzie i samolot spadł do Pacyfiku. Okazało się, że bohaterka obudziła się na plaży pięknej tropikalnej wyspy... Nie muszę chyba dodawać, że jest to ta sama wyspa, na której pan Hammond urządził swój jurajski park. Twoim zadaniem będzie uciec z tej opanowanej przez dinozaury wyspy. Nie będzie to łatwe, gdyż oprócz ciągłych zmagań z krwiożerczymi Velociraptorami (to one są głównym przeciwnikiem w grze) będziesz też musiał rozwiązać szereg zagadek. Na całym terenie jaki przyjdzie ci zwiedzać, a jest to dosyć pokaźny obszar (ok.15 kilometrów kwadratowych), natkniesz się na kilka gatunków dinozaurów. Niektóre są mało groźne, np. Stegosaurus czy Triceratops, a niektóre śmiertelnie niebezpiecznie. O Velociraptorach już wspomniałem- ich jest najwięcej i najczęściej atakują w grupach 3 - 4 osobników. Doprawdy, trzeba mieć nieraz oczy dookoła głowy by nie dać się przez nie zabić. Inne drapieżniki pojawiają się rzadziej, ale jak już się pojawią, to najlepiej w ogóle nie bawić się w walkę z nimi, lecz po prostu brać nogi za pas. Kontakt z Albertosaurusem lub, co gorsza, z Tyrannosaurusem Rexem najczęściej kończy się bowiem końcem naszej gry, no chyba że się ma naprawdę super broń, a tej w grze jest kilka rodzajów. Do tego broń ta jest licencjonowana, dzięki temu możemy zaznajomić się z działaniem i siłą ognia takich pukawek jak Desert Eagle czy 357 Magnum. Jedną z największych zalet gry jest, jak to nazywają autorzy, procedura uwzględniająca zasady fizyki. Twórcy gry bardzo się tym chwalą, ale rzeczywiście mają czym. W skrócie można powiedzieć tak: cokolwiek możesz zrobić w rzeczywistości możesz też zrobić w tej grze!. Lekkie przedmioty możesz podnieść i nimi rzucać, nieco cięższe może i podniesiesz, ale za daleko nimi nie rzucisz. Jeszcze inne możesz łamać, a uzyskane fragmenty możesz wykorzystywać do jakichkolwiek chcesz celów. Dzięki tej właśnie bardzo realistycznej fizyce wiele zagadek w grze możesz pokonać na kilka sposobów, nawet i takich o których nie wiedzieli sami twórcy gry! Jedyną wadą Trespassera jest niestety nie najlepszej jakości grafika. Wszystko w tej grze jest trójwymiarowe, nie ma tu jakiś bitmapowych paprotek i dlatego przy słabszym sprzęcie i bez mocnego akceleratora krajobraz wygląda nieco kanciasto. Inaczej ma się sprawa z modelami dinozaurów- są wykonane bardzo szczegółowo, a ich animacja też jest bez zarzutu. Jeśli więc nie zachwyci cię to co zobaczysz, to na pewno spodoba ci się to co usłyszysz. Muzyka jest wręcz genialna! Wprawdzie jej autorem jest niejaki Bill Brown, ale od razu słychać że i John Williams maczał przy niej swoje palce. Szkoda tylko, że muzyka ta pojawia się tak rzadko w grze, ale jak się już pojawi, zazwyczaj w przełomowych momentach rozgrywki, to aż ciarki przechodzą po plecach. To co przyciąga do tej gry to wspaniały klimat. Ciągłe zagrożenie za strony dinozaurów, do tego bardzo ciekawe zagadki, bardzo dobry scenariusz i wspaniała muzyka tworzą wspaniała całość, dzięki czemu nie da się wręcz oderwać od monitora. Wyobraź sobie taka scenę: atakują cię trzy velociraptory, a ty masz już pusty magazynek. Uciekasz, wiesz że jeśli nie znajdziesz zaraz jakiejś kryjówki to po tobie. Nareszcie jest! Widzisz przed sobą jakiś opuszczony budynek. Ledwo udaje ci się tam wbiec, zamykasz drzwi za sobą i... jesteś w pułapce. Jeśli wyjdziesz nie masz szans, wiec musisz czekać i kombinować co zrobić w tej sytuacji. Najpierw oczywiście panikujesz- velociraptory próbują dostać się do wewnątrz przez okna, napierają też na drzwi. Gdy im się to nie udaję to... rezygnują! Daje znać o sobie spora inteligencja tych bestii. Nie jest jednak tak łatwo, one wciąż są w pobliżu i jeśli tylko wystawisz swój nos przez drzwi gotowe są znów cię zaatakować! Muszę przyznać, że zajęło mi naprawdę sporo czasu nim udało mi się stamtąd wydostać. Przekonałem się też, jak dużym plusem dla każdej gry jest nieliniowość fabuły. Dinozaury żyją własnym życiem, nieraz przechodząc przez jakieś terytorium natkniesz się na jakiegoś, innym razem może go tam już nie być. Ogólnie gra jest naprawdę bardzo dobra. Jeśli masz odpowiednio dobry sprzęt oraz uda ci się jeszcze znaleźć ją w jakimś sklepie to się nie wahaj. Przeżyjesz wspaniała, niezapomnianą przygodę! Autor: Blahood

AZ14
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?