Syberia II - recenzja

Dodane przez daz dnia 12.04.2006 12:47

Syberia część pierwsza gościła ma moim dysku jeszcze za czasów, kiedy wracając ze szkoły wiedziałem, że nie ma żadnych przeszkód, by resztę dnia - jeśli będę chciał - spędzić przed moim monitorkiem. Pograłem sobie trochę, ale gra nie bardzo mnie do siebie przyciągnęła, prawdę mówiąc przez większość czasu było nudno jak cholera. Więc zrezygnowałem z dalszego podróżowania po tych (całkiem klimatycznych zresztą:)) bezkresnych śniegach Syberii i... to była jedna z ostatnich przygodówek w jakie grałem. I myślałem, że nic raczej już tego stanu nie zmieni i już nie znajdę niczego, co przykuje mnie do komputera jak kiedyś. I - jak widać - stało się odwrotnie niż myślałem i to właśnie druga część Syberii jest tego przyczyną. Z czego się nawet cieszę, bo gra jest naprawdę dobra. Jak to zwykle bywa w sequelach kontynuujemy losy głównego bohatera - w tym wypadku - jak każdy szanujący się fan gier przygodowych wiedzieć powinien - ponownie jest to całkiem urocza prawniczka Kate Walker. Dzielna kobita kontynuuje swoją podróż po tych nieprzyjaznych ziemiach, by razem z Hansem Volarbegiem, spełnić jego marzenie (jakież to bohaterskie!) czyli odnaleźć tytułową Syberię. Bo wypada wiedzieć, że ta właśnie Syberia to nie jest tylko spory kawał ziemi leżący u naszych odległych wschodnich sąsiadów, ale coś zupełnie innego (co, dowiecie się w trakcie gry).

Fabuła może wybitnie zakręcona nie jest, brak wielkich zwrotów akcji, nie ma też co liczyć na jakieś super napięcie, jednak potrafi całkiem szybko wciągnąć i z niecierpliwością czeka się na finał.

Po drodze do zakończenia oczywiście natrafimy na różnego rodzaju zagadki. W końcu to one muszą stanowić esencję gry. A jak jest w tym przypadku? Musze powiedzieć, że bardzo dobrze. Problemy, na które napotkamy po drodze są bardzo fajnie wplecione w fabułę (chociaż czasem, jak to bywa, udziwniane i wydłużane na siłę) i genialnie wyważone. Każdy problem można rozwiązać w zasadzie bez patrzenia w solucję, wystarczy tylko zastanowić się odpowiednio długo. Czasami rozwiązanie jest jak najbardziej oczywiste, innym razem wystarczy trochę pokombinować i po chwili dojdzie się do tego, co musimy zrobić. Na szczęście autorzy nie zmuszają nas do nie wiadomo jakiego wysiłku i wymyślania absurdalnych rozwiązań. Jedyne, co mnie momentami denerwowało to konieczność szukania przedmiotów, które posuwają akcję do przodu, lub po prostu miejsc, gdzie te należałoby użyć. Jakieś dwa raz zaciąłem się całkiem poważnie - nie dlatego, że nie wiedziałem, na jakiej zasadzie działa jakaś zagadka, tylko dlatego, że nie znalazłem przedmiotu, który był do rozwiązania niezbędny. A szukanie czegoś, co można podnieść, lokacja po lokacji, kawałek ekranu po kawałku, wcale przyjemne nie jest. Na szczęście to raczej sporadyczne przypadki.

Widać, że autorzy przyłożyli się do tego elementu gry, podobnie można powiedzieć o pracy grafików. Śnieżne lokacje Syberii są po prostu wspaniale zrobione! Świetne dwuwymiarowe tła są po prostu nie do pobicia. Każda lokacja jest niesamowicie dopracowana, zadbano tutaj o każdy szczegół. Nieważne, czy jest to otwarty teren, czy jakieś małe pomieszczenie. Tu i tu widać, że grafika to najmocniejszy element tej gry, można grać do samej przyjemności podziwiania coraz to nowych lokacji. Zresztą popatrzcie na screeny, bo opisanie tego, co możemy podziwiać na ekranie monitora jest niemożliwe. Malutkie (ale naprawdę bardzo małe) zastrzeżenie można mieć jedynie do modeli postaci. Te są już oczywiście w pełni trójwymiarowe i niestety czasami widać pewne niedociągnięcia, na przykład wykonanie rąk - ciągle za mało szczegółów, a za dużo kwadratów:)

Syberię II można kupić u nas w wersji polskiej. I trzeba pochwalić ekipę polonizującą grę - głosy postaci są prawie zawsze odpowiednio dobrane, trudno by było się przyczepić też do zaangażowania aktorów wypowiadających swoje kwestie. Nie ma też co czepiać się napisów pojawiających się na ekranie, podczas całej gry znalazłem chyba tylko jedną malutką literówkę. Jak widać - jest bardzo dobrze i oby cały czas ten poziom się u naszych polonizatorów utrzymał.

Wypadałoby ten tekst zakończyć jakimś porządnym podsumowaniem, więc powiem tak - kupić jak najbardziej warto. Dostajemy grę na najwyższym poziomie, ze świetnymi zagadkami, genialną grafiką i bardzo dobrą polonizacją. Można kupić z myślą o lecie - wtedy trochę śniegu chyba nikomu nie zaszkodzi.

8 PLUSY:
Genialna grafika + Polonizacja na poziomie + Miłe zagadki + Bardzo dobra gra po prostu
MINUSY:
Mało muzyki... - Co nie znaczy, że jest zła:) - Małe, sporadyczne błędy

autor: Daz

AZ51
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?