Snajper (mniej przygodowa) (Qler)

Dodane przez Adventure-Zone dnia 12.04.2006 12:19

Uwaga, ważne! Choć Snajper jest shooterem, to recenzja i tak znalazła się na łamach AZ. Czemu? Otóż początkowo gra, którą poniżej zrecenzowałem miała być z założenia przygodowo-erpegowym shooterem Rat Hunt (co ważne, polskiej produkcji) ze znacznym naciskiem na dwa pierwsze gatunki. Co z tego wyszło dowiecie się czytając moją recenzję. Snajper, to kolejna polska produkcja... niestety. "Czemu" zapytacie? Odpowiedź jest prosta. Otóż rodzima firma, jaką jest Mirage wypuściła na rynek kolejny shit, który całkiem dobrze się zapowiadał (jako Rat Hunt). Tak można zakończyć recenzję, ale moja wrodzona ciekawość każe mi ją dokończyć. Trzeba co nieco naświetlić problem, bo nasi programiści ostatnio idą na tzw. łatwiznę i chcą się szybko wzbogacić tworząc produkt, którego ostateczna wersja jest jednym słowem niedorobiona. Jednakże nie uprzedzajmy i tak już za bardzo uprzedzonych faktów;). Tytułowy bohater, czyli Snajper, został wystawiony przez zleceniodawcę i takim oto sposobem trafił do pudła. Nie minęło kilka chwil, aż przydarzył się odpowiedni moment, by naprędce skombinować jakiś plan ucieczki. Nasz bohater szybko zdemilitaryzował wszystkich strażników (niektórzy z nich przypominali gości z oddziałów specjalnych, SWAT?!) i po kilku wielce nudnych poziomach przetarł sobie szlak ku wolności. Teraz przyszła pora na zemstę. Przyznaje się, że dałem Snajperowi szansę, ponieważ kiedy gierka wpadła mi łapki byłem już po przeczytaniu recki w CDA, a nie musze chyba mówić, że furory tam nie zrobiła. Już podczas instalki przeżyłem nie mały szok. Instalacja zajmuje aż 1.14 GB na hadeku. No dobra, nie można się uprzedzać. Tak więc po ukazaniu się logosów miedzy innymi producenta i dystrybutora, moim oczom przedstawił się niewiarygodny napis: LithTech. Wtedy to grymas opuścił moje lico, bo przecież w końcu gra mająca taki engine nie może być aż tak tragicznia. Niestety znowu się myliłem. Po pierwsze grafika (o niej za chwilę) wygląda koszmarnie, a na dodatek giera działa baaardzo wolno, a mój komp, choć nie młody, powinien uciągnąć ową grafikę. Takie kwiatki wystarczają by wzrosła chęć odinstalowania programu. Jednak ja się nie dałem. Jak już nadmieniłem Snajper posiada grafę dużo gorszą od przeciętnej. O ile tła wyglądają jako tako i ich wszelkie niedoróbki można przeboleć, to wykonanie postaci woła o pomstę do nieba. Np. gliny i zbiry mają facjaty zdjęte jakby z jednej matrycy. Co gorsza wyglądają jakby ciągle się śmiali, tak więc kiedy giną nadal mają ten sam głupkowaty wyraz twarzy. Mówiąc krótko, mimika w Snajperze nie istnieje. Kolejny błąd to ogólna animacja przeciwników, którzy ruszają się jakby na śniadanko zjedli kij od szczotki, co wygląda naprawdę komicznie. Jednak najlepiej najśmieszniej) wyglądają sceny zgonów. Nasi wrogowie po postrzale klękają na kolanach i wyciągają ręce przed siebie, jakby modlili się w meczecie, po czym padają na twarz. Także modele broni (których na szczęście jest kilka) pozostawiają wiele do życzenia. Są zbyt mało dokładne i zwyczajnie szpecą obraz gry. Reasumując oprawa wizualna jest kanciasta, brzydka i już w starym dobrym Kingpinie jakoś bardziej mi przypadała do gustu niż ta oferowana w Snajperze. Szok?! Musisz, to zobaczy na własne oczy, naprawdę nie warto;) W grach poza grafiką jest jeszcze kilka ważnych czynników, jak np. sztuczna inteligencja. Tu znowu Was zasmucę. Nasi oponenci nie posiadają tak owej. Najlepiej jak podam konkretny przykład. Podczas przemierzania slumsów natknąłem się na grupkę nieprzyjaznych mi person, które krążyły sobie gęsiego wokoło jakiegoś samochodu. Nieopodal tej grupy stali dwaj policjanci, którzy obserwowali towarzystwo. Wyciągnąwszy snajperkę wyeliminowałem wszystkich żulów. Co ciekawe żaden pan w zielonym kubraczku nie raczył nawet zobaczyć, co się stało z owymi obywatelami. Nawet kiedy jeden z policjantów pożegnał się z życiem, drugi (który stał póŁ metra koło niego i był odwrócony ku niemu) tępo stał na straży. Pocieszające jest to, że takie zachowania obserwowałem sporadycznie. Gliniarze zazwyczaj napadają na nas wraz z bandytami, co wygląda jakby byli z nimi w zmowie. Rat Hunt miał być z założeniu też rpg w fpp. Tak więc Snajper, który bazuje na tym projekcie, ma śladowe ilości tego pierwszego gatunku. Możemy dodawać punkty np. do maksymalnej ilości zdrowia, wytrzymałości jak i doskonalić obsługę danymi rodzajami broni. Sam nie wiem, jaki ma to wpływ na charakter gry, ponieważ i tak celność zależy od umiejętności gracza. Jeśli jesteśmy już przy strzelaniu, to trzeba Ci wiedzieć, Drogi Czytelniku, że wrogowie padają tak samo, kiedy są postrzeleni w głowę czy w rękę. Nie ważne czy mam pistolet czy shotguna i tak efekt jest ten sam. Trochę mnie to dziwi, ponieważ zauważyłem, że im z bliskiej odległości strzelamy, tym rzadziej wróg ginie:). Na koniec dorzucę kilka bugów, których nie mogłem zakwalifikować do żadnego z powyższych akapitów. Po pierwsze: nasi wrogowie nie otwierają drzwi tylko przez nie przechodzą. Po drugie: w pewnym momencie gry (a dokładnie, kiedy wszedłem do siedziby burmistrza) wszyscy wrogowie ni z gruszki ni pietruszki zaczęli gadać po rusku. To jeszcze nic, bo po trzecie: na ścianach owego domostwa zlokalizowałem obrazy, flagi, popiersia Lenina, czyli stuff związany z ZSRR, a ochroniarze w charakterystycznych ortalionowych adresikach mieli na plecach wypisane "I love Lenin". Dla mnie to największa tragedia zaraz po grafice i AI;). Jednak Snajper to nie tylko błędy, to także zalety. Ja przynajmniej zauważyłem dwie, czyli muzykę i przejrzyste oraz w miarę ładne menu. Koniec akapitu ;). Reasumując moje wypociny. Snajper jest produktem wielce niedorobionym i myślę, że nie znajdzie za dużo nabywców. Gra jest brzydka, prymitywna i cała jej filozofia polega na strzelaniu do coraz większej liczby bandziorów i gliniarzy. Snajper pogrążył mnie w głębokim smutku, ponieważ uświadomił mnie, że Polacy szybko nie stworzą czegoś interesującego. Dla mnie ocena 2/10, to maksimum, ponieważ w dobie gier takich jak Unreal 2003 puszczono miernotę, która pod każdym względem ma takie niedoróbki, że szkoda gadać. Tytuł: Snajper; Gatunek: bezmyślny shooter; Wymagania zalecane: procek, co najmniej 800 Mhz, 256 i karta 32 Mb; Grałem na: Duronie 700 160 mb ram 64 megowy GeForce 4 i... miejscami gra była nie grywalna; Największa wada: realne wymagania sprzętowe, ogromne niedopracowania, koszmarnie głupie AI; Największa zaleta: nie stwierdzono; Posłowie: przepraszam bardzo, gdzie jest łazienka? Ocena: 2/10 Autor: Qler

AZ28
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?