Runaway: A Road Adventure - recenzja

Dodane przez korowiow dnia 12.04.2006 12:08

Nie było chyba jeszcze gry, na którą czekałbym tak długo i z takim utęsknieniem jak na Runaway. Podobnie, jak miało to miejsce z Syberią, zakochałem się w niej od pierwszego spojrzenia na screeny, a było to ładnych parę lat temu. Jakiś czas później dane nam było oglądać trailer, który wymiatał. Gra robiona była przez mało znaną hiszpańską firmę Pendulo Studios, twórcę zupełnie nieznanego u nas Hollywood Monsters (zauważyliście, że najlepsze przygodówki robią firmy europejskie i w sumie niszowe - vide Syberia, TLJ. Jedynym wyjątkiem może tu być LucasArts, ale dziś to melodia przeszłości.) i trzeba było czekać na nią tak długo, że w sercach wielu graczy narodził się strach: "A jeśli Runaway w ogóle nie ujrzy światła dziennego?". Tak się na szczęście nie stało i powiem więcej - warto było czekać, gdyż Runaway to przygodówka niemal idealna!

RUNAWAY - JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

Nasz bohater nazywa się Brian Basco i jest świeżo upieczonym absolwentem fizyki na nowojorskim uniwersytecie Columbia. Brian to inteligentna bestia, więc uniwerek ukończył z wyróżnieniem z palcem w... nosie. Wieść o jego osiągnięciach dotarła do słynnego profesora Silvy z nie mniej słynnego uniwersytetu w Berkley, który zaproponował mu napisanie pracy doktoranckiej pod swoim patronatem. Brian, nie czekając, pakuje manatki i swoim wysłużonym autkiem wyrusza na drugi koniec USA. Przypomina sobie jednak, że nie odebrał z biblioteki na Manhattanie książki, na którą długo czekał, postanawia więc wpaść tam po drodze. Decyzja ta przesądza o jego dalszych losach - w pewnym momencie pod koła jego samochodu wpada atrakcyjna czarnowłosa kobieta... ale nic więcej nie zdradzę, mogę tylko powiedzieć, że będzie bardzo emocjonująco, będzie mafia, grube pieniądze i kryminalna intryga... Fabuła jest z pewnością jedną z najlepszych i najciekawszych w przygodówkach ostatnich czasów. Tutaj naprawdę nie ma miejsca na nudę, co rozdział znajdziemy się w nowych miejscach, spotkamy wspaniale wykreowane, interesujące postacie i przeżyjemy jedną z najbarwniejszych przygód w historii gier na PC.

RUNAWAY - OD KUCHNI

Oprawa graficzna gry, co widać na pierwszy rzut oka, wyszła spod rąk najlepszych hiszpańskich rysowników (a pewnie większość z was wie, że Hiszpania to kraj artystów). Powiem więcej - jest to najładniejsza dwuwymiarowa komiksowa grafika, jaką widziałem! Wystarczy spojrzeć na lokacje i postacie, które po prostu pękają od szczegółów, by uświadomić sobie ogrom pracy, jaki włożyli graficy, by Runaway się nam podobał. Nawet grafika jednak blednie przy tym, co pokazali animatorzy - wszyscy bohaterowie Runaway ruszają się jak żywi! Naprawdę, za oprawę wizualną należy się twórcom z Pendulo Studios duże mocne :). Zastrzeżenia nie można mieć również do wykonanych z właściwym Pendulo pietyzmem filmików, którymi bogato okraszona (3 CD) jest gra. Grafika na medal, a co z dźwiękiem i muzyką? Audio nie ustępuje video ani w jednym calu! Kiedy usłyszałem muzykę w trailerze, dałbym sobie niejedno obciąć, że wykonywali ją The Cranberries. Później dowiedziałem się, że grupa nazywa się Liquor (niezła nazwa, swoją drogą, hje, hje), i wymiatają, choć baardzo podobnie do w/w zespołu, naprawdę znakomicie. A tytułowy kawałek w mocnym intro po prostu trzeba usłyszeć! Do udźwiękowienia również nie mam się o co czepiać, ale o tym wspomnę przy lokalizacji.

RUNAWAY - GDZIE MAM TEGO UŻYĆ?

Zagadki na jakie natkniemy się w grze są dość poukładane i choć nie od razu, to jednak w czasie krótszym niż godzinę powinniśmy uporać się z każdą z nich. W grze głównie chodzić będzie o sprytne używanie przedmiotów i nieco mcgyverowskie główkowanie. Niektóre przedmioty ciężko zauważyć, więc ważna w grze okaże się umiejętność dokładnej eksploracji. Spędzimy też niemało czasu słuchając rozlicznych dialogów i oglądając dużo cut-scenek. W grze zastosowano też niezwykle prosty interfejs: po najechaniu na przedmiot ikona zmienia kształt na lupę, a prawym przyciskiem zmieniamy funkcje (weź, rozmawiaj, etc.).

RUNAWAY - PO POLSKU

O spolszczeniu słów parę - dokonało go Topware i szczerze mówiąc nieco się bałem, bo jakiegoś wielkiego doświadczenia w lokalizacjach to ono nie posiada. Jednak moje obawy się nie sprawdziły, gdyż Runaway przetłumaczone zostało bardzo porządnie. Głosy lektorów brzmią przekonująco, a korekta ustrzegła się poważniejszych błędów. Oczywiście było parę literówek, mnie nie spodobało się także użycie zdania: "Lepiej nie patrzeć się w dół". Wydaje mi się, że "się" jest tu całkiem zbędne i usztucznia zdanie. Doskonale za to przetłumaczono instrukcję, która w ciekawy sposób z perspektywy pierwszej osoby objaśnia nam arkana gry.

RUNAWAY - DOSKONAŁA? NIE DO KOŃCA

No cóż, rozpisałem się, jaka to grafika, muzyka, fabuła wspaniałe, a jednak, choć moje serce protestuje, dziesiąteczki nie postawię. Dlaczego? Są po temu dwa powody. Pierwszy to niezbyt irytujący, ale jednak istniejący błąd polegający na niemożności przeskoczenia scenek animowanych, niekiedy bardzo długich. Za pierwszym razem to oczywiście nie przeszkadza, ale potem niektórych może zirytować. Drugim, poważniejszym mankamentem jest mimika bohaterów. Otóż każda postać dysponuje kilkoma zaledwie klatkami, jeśli chodzi o ruchy twarzy. W czasie cut-scenek wygląda to bardzo nieestetycznie i psuje ogólne, bardzo pozytywne wrażenie.

RUNAWAY - NAPISY KOŃCOWE

Podsumowując: Runaway to wspaniała, klasyczna przygodówka z oprawą godną dzisiejszych czasów. Czerpie garściami z chlubnego Broken Sworda (to akurat wcale nie wada!), ma doskonały klimat z USA rodem, fajną fabułę i ZNAKOMITE, tak odmienne od oczekiwanego, zakończenie (musicie jednak dotrwać do końca creditsów). Tylko grać, tym bardziej, że w dniu premiery cena tej perełki wynosiła jedynie 50 zł!!!

9,5 PLUSY:
audio-video + fabuła + świetne postacie
MINUSY:
mimika twarzy - niemożność przerwania cut-scenek

Oceny cząstkowe: Grafika - 10, Muzyka - 10, Grywalność - 10

autor: Korowiow

AZ38
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?