Resident Evil III (mniej przygodowa) (Karol Kaczyński)

Dodane przez Adventure-Zone dnia 12.04.2006 12:05

Na tę grę czekali chyba wszyscy miłośnicy dobrego horroru, którym najpierw mogli się cieszyć prawie rok wcześniej posiadacze konsol. No, ale wreszcie nadszedł w udanej konwersji aby stać się kolejnym hitem, jak jego poprzednicy. Z naszych monitorów znów poleje się szerokim strumieniem krew, a wokół będą latać szczątki trupiego mięsa zombich. Chyba nie muszę oznajmiać wam o jakim tytule jest tu mowa, ale dla mniej wtajemniczonych w te klimaty oznajmiam, że powrócił czas Resident Evil wraz z nastepną czescią opatrzoną numerkiem 3 oraz podtytułem Nemesis. Gra jest oczywiście produktem japońskiej firmy Capcom, która bardzo dobrze trzyma się na tamtejszym rynku dzięki wcześniej wymienionemu tytułowi, a także dzięki hitom typu Dino Crisis 1 i 2, które stały sie same klasą w klasie tego typu gier. Akcja Nemesis dzieje się w amerykanskim mieście Racoon City, wstrzasniętym makabrycznymi wydarzeniami, spowodowanymi eksperymentami biologicznymi firmy farmakologicznej Umbrella (więcej informacji uzyskacie grając w Resident Evil 1 i 2). Zaledwie kilka dni po katastrofie w laboratorium w starym dworku, Jill Valentine, będąca niegdyś członkiem specjalnej organizacji militarnej zwanej S.T.A.R.S., podaje się do dymisji. Postanawia opuścić piekielne miasto, ale los chce aby sprawy potoczyły się inaczej. Wszędzie czają się hordy krwiożerczych umarlaków i odrażających mutantów, które tylko czekają aby skosztować naszą bohaterkę. Na domiar złego Jill jest ścigana, a właściwie tropiona jak zwierzę przez potężnego potwora - Nemesis, przed którym nie ma ucieczki. Ocalić ją może tylko spryt, siła i refleks w posługiwaniu się bronia. Wkrótce jednak przekona się, ze złe moce stworzone przez tajemniczą korporacje są potężniejsze niż sobie wyobrażała. Prawem tutaj jest zabijanie... Zanim jednak zaczniemy grać, wiadomo, że trzeba zainstalować grę, przy czym minimalna instalka zabiera tylko 6MB na hard drive! Ekonomia tutaj jest wyraźnie widoczna, ale proponuje mimo wszystko pełną instalacje, ponieważ gra lepiej chodzi i szybciej się dogrywa. Kiedy będziemy mieli to już za sobą i odpalimy gierkę czeka na nas wspaniałe pełno krwiste intro, które na pewno zainteresuje nawet osoby nie mające na co dzień styczności z komputerem, ale lubiących makabryczne horrorki. Po takim miłym wstępie aż chce się grać. Przed rozpoczęciem gry wybieramy poziom trudności: łatwy lub trudny oraz tryb gry: normalny bądź jeden ze specjalów. Różnice poszczególnych trybów polegają jedynie na zmianie odzieży naszej bohaterki: Jill Valentine. Jeżeli ktoś już wcześniej zdążyl ukończyć Resident Evil 1 lub 2 to powinien wybrać poziom trudny - inaczej gra będzie banalna, bowiem jest ona dużo łatwiejsza od poprzedniczek. Nemesis rozpoczynamy na ulicy obleganej przez zombich. Nie stanowią oni jednak większego problemu, gdyż Jill od początku jest w posiadaniu M-16, które działa na wszystkich bardzo efektownie i efektywnie. Nasza "dziewczyna" ma także komplet apteczek do wykorzystania w trudnych momentach, które niewątpliwie są nieodzowną czescią gry. Podobnie jak we wczesniejszych Resident'ach grę można save'ować jedynie w ustalonych miejscach na mapie za pomocą maszyny do pisania. Save'ów jest nieograniczona ilość toteż częste save'owanie jest wskazane, bo o śmierc z rąk żywych trupów nietrudno. Wszelkie przedmioty, które zbieramy podczas wędrówki możemy, a właściwie musimy na pewien czas przechować w skrzyni, ponieważ nasza bohaterka ma ograniczoną ilosc przedmiotów "podręcznych". Taka skrzynia, podobnie jak miejsca save'ów znajduje się w róznych miejscach w miescie. Zazwyczaj jest w takiej lokacji aby była zawsze łatwo dostępna. Porusząjac się po miasteczku, oprócz siekania ołowiem przeciwników, czeka na nas dużo zagadek do rozwiązania. Do najtrudniejszych nie należą, wystarczy wykazać się minimalną logiką, np. znalazles paliwo = znajdź pojazd, masz kabelek = wymień przepalony itp. Zagadki są na prawdę dziecinne, więc trudno się zablokować. Podczas walki nieraz Jill będzie ranna, a i środków opatrunkowych może zabraknąć. Leczyć można się także znalezionymi ziołami, które można mieszać aby zwiekszyć ich wydajnosć. Jeżeli chodzi o broń, wybór jest interesujący. Do zabawy oprócz M-16 jest eleganckie magnum rozrywajace elegancko główki, typowa strzelba, która robi nie mniej zamieszania, granatnik, pistolet oraz zwykły nóż. Amunicję znaleźć można na planszy, można ją także "produkować" samemu miksując posiadany proch. Taka opcja jest niezwykle wygodna, bowiem można wyrabiać naboje do ulubionej broni. Taka możliwość stanowi nowość w porównaniu z RE z poprzednich lat. Grę urozmaicają także animowane wstawki, zapewniające atmosferę grozy. W RE warto pograę dla samych filmików. Dzwięki w grze są na dobrym poziomie i dopełniają grę. Odgłosy nadchodzących zombich robią wrażenie, odgłosy strzałów także są OK, nic dodać nic ująć. Grafika jest bardzo ładna i pieszczotliwie dopracowana. Lokacje ujmują bogactwem szczególów, a postacie swoją naturalnoscią. Jedno co mi się nie spodobało w grafice to dziwne paseczki pojawiające się przy ustawieniu wysokiej rozdzielczości. Można to jednak wybaczyć producentowi, gdyż poza tym malym minusikiem wszystko jest zrobione jak trzeba. Grywalność jest bardzo dobra; wydaje mi się tylko, że nowy RE w porównaniu z poprzednimi jest troszeczkę za łatwy: za dużo broni od początku, nieograniczona ilość save'ów, dużo amunicji na planszy. W poprzednie częsci, aby je ukończyć grałem minimum tydzień, dwa, trzy (trudniejsze zagadki, trudniej przeżyć). Nemesisa ukończyłem w cztery dni, grajac kilka godzin dziennie, jak dla mnie to trochę za szybko. Bowiem rozrywka w granicach 100 PLN na tak krótko wcale mnie nie bawi. Rozczarowałem się również brakiem dodatkowych scenariuszy, które były dostępne w RE 1 i 2. Szkoda. Grania może nie jest za wiele, ale za to w jakim klimacie! Fani RE chyba i tak będą zadowoleni z Nemesis tak jak ja. Wymagania sprzetowe: PII 233, 64MB RAM, 6MB na HDD, CD-ROM 4x autor: Karol Kaczyński

AZ03
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?