Metal Gear Solid (mniej przygodowa) (Liquid)

Dodane przez Adventure-Zone dnia 12.04.2006 10:19
Gra stworzona przez firmę KONAMI, odniosła wielki sukces początkowo na PLAY STATION, a po dwóch latach ujrzała światło dzienne na PeCecie... Naszą recenzję zacznijmy od grafiki. Nie jest ona aż tak szczegółowa jak ta z FIFY 2001, ale to nie symulator piłki nożnej. Praca kamer jest świetna, a małe szczegóły scenerii umilają granie. Weżmy za przykład kolumny podpierające sufit. Niby mały fragment otoczenia, a może pomuc schować się przed strażnikami. O grywalności będzie znacznie więcej. Patrząc na przygody panny Lary Croft, czasem zaczynałem wymiotować. Nic innego tylko idź, strzelaj, znajdź, wróć się...itd. aż do znudzenia. MGS daje nam odczucie bycia w sercu akcji. Chowanie się za ścianą, by znienacka zakatować strażnika, lub przechodzenie niepostrzeżenie obok kamer, patrolujących okolicę, by nie wpaść w tarapaty, jest bardziej przyjemne i na pewno mniej nudne. Ciekawie rozwiązano wyglądanie zza rożnych przedmiotów. Gdy „przykleisz” się do czegoś, (aby to zrobić, stań przy ścianie i naciśnij strzałkę w jej kierunku) widać, co jest za rogiem. A cztery poziomy trudności jeszcze bardziej wydłużają zabawę. Wyposażenie też jest elementem grywalnośi, więc napiszę to w tym samym pumkcie. Nie mało tu broni i innych bajerów. Począwszy od pistoletu z tłumikiem, karabinu maszynowego i snajperki, po przez różne rodzaje granatów, kończąc na minach, materiałach wybuchowych i wyrzutniach rakiet. Jest, w czym wybierać, a w okienku inwentory nie mniej. Tu znajdziemy przeróżne rodzaje gogli, karty dostępu, tabletki, racje żywnościowe, nawet kartonowe pudła, do których można się schować, a przy każdym ukończeniu gry dostajemy nową specjalną rzecz. Dodatkowo, jako nagrodę za wykończenie bosa (a jest ich dziewięciu) masz więcej miejsca na naboje i ekfipakunek, a pasek zdrowia wydłuża się. Jedynym minusem wyposażenia jest ograniczona możliwość celowania z widoku FPP, gdyż można tylko ze STINGER'a i karabinu snajperskiego. Lecz i to zostało nieźle rozwiązane, gdyż po jednym strzale, Snake ustawia się na celu. Przyszedł czas na fabułę. Nie będę się tu zbytnio rozpisywał. Od początku do końca trzyma w napięciu, wzrusza, a czasem nawet bawi (prykład: tępota Vulkan’a Raven’a). Wiele wątków, które są rozwiązywane w trakcie gry, daje równie wielką radochę jak oglądanie ulubionego serialu. W przybliżeniu opiszę wam początek, a resztę dowiecie się w trakcie gry. Otóż nasz bohater Solid Snake, ma brata Liquida Snake, który wybudował tytułowego METAL GEAR REX’a. Ten pierwszy zostaje zwolniony z więzienia (niestety nie wiem jak tam trafił) i drogą podwodną dostaje się do bazy wroga. W dojściu do celu będą ci pomagać przez nadajnik ludzie z pentagonu... Gdy pierwszy raz przeczytałem recenzję tej gry w Play Station Magazyn z marca 1999 pomyślałem, że jeżeli nie kupię tego i nie przejdę to będę ostatnim debilem. Gdy siedemnastego lipca 2001 roku ok. 13 spełniło się me marzenie, poczułem jak pewna luka we mnie się wypełnia. Zacząłem żałować, że jakieś pół roku temu odłożyłem ją na półkę i nie próbowałem iść dalej. Jest ona naprawdę super od początku, aż po sam koniec i pewnie po jej przejściu poczujesz to samo wypełnienie. Będziesz ją przechodził jeszcze nie raz, zarzynając się mieć jak najwyższą ocenę, a pograj jeszcze trochę dłużej a zaczniesz ją męczyć na najwyższym poziomie. PLUSY: -świetna fabuła -nienaganna grafika -grywalność wyśmienita MINUSY: -za krótka Fabuła: 10 Grywalność: 10 Grafika: 9 Długość: 7 :-( OCENA OGÓLNA 9/10 Autor: Liquid
AZ08-09
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?