Leisure Suit Larry 3 - recenzja

Dodane przez korowiow dnia 12.04.2006 09:52

Stare gry mają w sobie coś urzekającego. Kiedy zasiadam do nich czuję się, jakbym oglądał tajemnicze zakurzone manuskrypty albo archeologiczne skarby. Zapominam o siermiężnej grafice, muzyce z PC Speakera i byle jakiej fabule. Liczy się tylko ogromna grywalność, klimat i dowcip, w obu znaczeniach tego słowa. Tego ostatniego na pewno nie zabrakło w trzeciej odsłonie przygód podstarzałego podrywacza, Larry'ego Laffera. Powstała ona w 1993 roku w wielkiej Sierra pod skrzydłami Ala Lowe.

Fabuła gry, zgodnie z tradycją, wiąże się z poprzednią częścią przygód Larry'ego. Nasz bohater postanowił się ustatkować i zamieszkał z piękną Kalalau na turystycznej wysepce na Pacyfiku - Nontoonyt. Jednak po pewnym czasie sprawy nagle się pogarszają - Kalalau rzuca Larry'ego dla... kobiety, on sam traci pracę w firmie największego z potentatów na wyspie "Natives inc." i zostaje wyrzucony z domu. Jednak nasz chłopak nigdy się nie załamuje - bez grosza przy duszy postanawia ruszyć na podbój wyspy, a przede wszystkim - uroczych wyspiarek. Oczywiście naszym zadaniem będzie dostarczenie im i Lafferowi maksimum przyjemności i wrażeń seksualnych.

Już się wam podoba? Nie napalajcie się za bardzo. Ci, którzy grali w "Przygody Ryśka" z ręką w spodniach, nie mają tu czego szukać. Larry 3 to także gra sprośna, ale w zupełnie innym, dużo mądrzejszym stylu i jeśli macie trochę inteligencji i lubicie wyszukiwać tzw. podteksty, będziecie się czuli jak w raju. Nie uświadczycie tu prawie w ogóle nagości, a jeśli już, to w grafice odpowiedniej do początku lat 90-tych. Trzeba będzie wam więc uruchomić wyobraźnię.

Jak już wspomniałem, grafika jest bardzo uboga i oferuje rozdzielczość 320x200 i 16 kolorów, niektóre lokacje nie wyglądają jednak tak tragicznie, jak by się mogło wydawać. Zadziwiająco niezła jest też animacja postaci. Muzyka w grze to rzężące odgłosy wydawane przez PC Speakera, których ani na dłuższą, ani na krótszą metę słuchać się nie da. Gra w dzisiejszych czasach broni się jednak sama, a to za sprawą dużej dawki miodu i humoru, jaka w niej drzemie. Będziemy wysłuchiwać mniej lub bardziej zbereźnych komentarzy, prowadzić pikantne dialogi i robić różne, czasami niesmaczne rzeczy, aby dopiąć swego. Jedno jest pewne: na waszych ustach nieraz zagości uśmiech, a może i nawet śmiech?

Zagadki, na jakie traficie, należą niestety zazwyczaj do grupy, którą nazywam "o co tu k... biega?!". Naprawdę, ukończenie gry bez solucji może kosztować was sporo nerwów i stukania w klawisze, bowiem trzeba wam wiedzieć, że Larry nie został wyposażony w umiejętność interakcji myszką (tzn. myszką możemy tylko się poruszać). Mało tego, jeżeli chcemy wykonać jakąś czynność, musimy zazwyczaj stanąć w miejscu, jakie zażyczyli sobie autorzy gry. Irytująca ponadto jest w grze minigierka zręcznościowa, której przejście za jednym podejściem, bez metody load/save graniczy z cudem. Co prawda można ją ominąć, ale punkty lecą...

Powinniście także wiedzieć, że gra została spolszczona od A do Z. Tłumaczom, w mojej opinii, udało się na nasz język zabawnie przetłumaczyć grę (spójrzcie tylko na podtytuł), ale zauważyłem, że poziom jest nierówny, np. kiedy wysłuchujemy w barze co prawda głupich, ale i tak niefortunnie, "słownikowo" przetłumaczonych wiców. Myślę, że bez problemu można było wrzucić tam dowcipy z naszego "podwórka". Pewnym problemem okazało się także dostosowanie do naszego języka dużo prostszego składniowo i fleksyjnie angielskiego interfejsu.

Jesteśmy u końca recenzji, powiem więc kilka słów podsumowania. Leisure Suit Larry 3 to raczej średniak, jeśli chodzi o sagę dziejów podrywacza. Lepiej chyba zagrać w brzydszą, ale zabawniejszą pierwszą część, a najlepiej w ostatnią, genialnie spolszczoną. Tym niemniej jeśli chcecie uważać się za znawców klasyki, powinniście choć rzucić okiem.

5 PLUSY:
humor + grywalność + po polsku
MINUSY:
poziom trudności - oprawa

autor: Korowiow

AZ44
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?