Hokus Pokus Różowa Pantera - recenzja

Dodane przez daz dnia 12.04.2006 02:31

Jak to miło od czasu do czasu pograć sobie w jakieś optymistyczne i tryskające humorem gry. Świetnie sprawdzają się po nudnym i męczącym dniu, albo stanowią miłą odmianę od kolejnej próby ratowania świata. Jeśli więc ktoś szuka takiego produktu, jednym z lepszych wyborów jest zakup dość starej już gry - Hokus Pokus Różowa Pantera. W końcu nie liczy się wiek, ale grywalność.

RÓŻOWY RUSZA DO AKCJI

Głównym bohaterem jest oczywiście bardzo sympatyczny bohater, znany większości dzieciaków z serii kreskówek o jego perypetiach. W grze jednak sprawdza się w roli akwizytora sprzedającego książki. Pewnego razu, próbując wepchnąć komuś książki, trafia do bardzo osobliwego domu. Wskutek pewnych wydarzeń syn gospodarzy domu zmienia córkę jednych z gości w brzydkiego i wielkiego Ogra. Pech chciał, że po tym wydarzeniu wszystko zwaliło się na głowę naszego różowego bohatera i to właśnie on musi odkręcić całą tę sytuację. Wszystko mogłoby być dużo łatwiejsze, gdyby nie to, że zamieniona w Ogier... tzn. ogórk... w tego potwora dziewczynka nie chce powrócić do swojej dawnej postaci. O nie, ona woli być Magiczną Księżniczką Syrenką Ninja (bodajże:)). Jako, że Różowy to chłop z dobrym sercem, rusza w podróż po całym świcie, by spełnić marzenie dziewczynki. A przygód będzie miał niemało...

ZIMNA SYBERIA, GORĄCA AFRYKA...

Podczas wypełniania swojej misji zwiedzimy szereg bardzo zróżnicowanych lokacji. Zaczynając od Rosji, poprzez Afrykę, a trafimy również na Olimp. Na nudę na pewno narzekać nie można, a każda lokacja jest wykonana bardzo starannie i mimo swojego wieku i 256-kolorowej palety barw w niskiej rozdzielczości i tak prezentuje się nieźle. A może to mój sentyment do ręcznie rysowanej grafiki? Jednak to, co widzimy na ekranie, ma swój własny klimat i bardzo przypomina jakąś nieźle zrealizowaną kreskówkę.

TYLKO DLA MALUCHÓW?

Z fabuły i ręcznie rysowanej grafiki można wywnioskować, że ta gra jest skierowana wyłącznie dla dopiero co zaczynających swoją przygodę z komputerem dzieci. I teoretycznie tak jest, ale w praktyce można kilka razy znaleźć się w sytuacji, gdy będziesz musiał się poważnie zastanowić nad tym, co teraz powinieneś robić. Wina leży trochę po stronie dość oryginalnych rozwiązań niektórych zagadek i konieczności zwracania uwagi na pozornie nieważne elementy. Jednak w sytuacji całkowitej bezradności i załamania można sięgnąć po dołączone do gry podpowiedzi. Te są trzystopniowe - zaczynając od tych małych, które tylko naprowadzają nas na rozwiązanie zagadki, przez te bardziej konkretne, do wyjaśnienia krok po kroku, co mamy robić. Pomysł całkiem ciekawy, ale ogólne wrażenie psuje to, że wszystko wykonane jest pod znane nam windowsowskie pliki pomocy i tak wyróżnia się z całej gry. Jednak jeśli to komuś przeszkadza, to w końcu wcale nie musi z nich korzystać. :)

ZABAWA+NAUKA

Na ogromny plus Różowej Pantery należy zaliczyć to, że wrzucono tu naprawdę dużo elementów, które znacznie rozwiną wiedzę grającego dziecka. I tak spotkamy tu szczury, które opowiedzą nam o dżumie, plemiona afrykańskie i ich tradycje, element mitologii greckiej, quizy, a nawet kilka piosenek wykonywanych przez znanych polskich wykonawców. Jest tego wszystkiego naprawdę dużo, a całości dopełnia encyklopedia, w której informacji jest jeszcze więcej. Z tej strony gra prezentuje się naprawdę wyśmienicie i naprawdę warto się z tymi informacjami zapoznać.

W POLSKIEJ WERSJI

Cała gra została spolszczona. I to jak! Tytułowej Różowej Panterze głosu udzielił sam Cezary Pazura i trzeba przyznać, że wyszło mu to po prostu świetnie. Trudno byłoby znaleźć drugi głos równie dobrze pasujący do tej postaci. Sytuacja jest całkiem podobna do Larrego 7. Czy znalazłby się aktor równie dobrze pasujący do tej postaci? Miłe jest również to, że znajdziemy kilka polskich akcentów. I tak podczas gry możemy usłyszeć kwestie (wybrałem kilka, naprawdę fajnych, ale jeszcze lepszych w oryginale):
"Zażywam kąpieli leczniczych. Jak w Ciechocinku."
"To nie lód, ćwoku jeden."
"Nawet Hołek by nie wyprowadził."
"Zawsze marzyłem o bracie bliźniaku. Nazwę go Zdzichu."
Ten ostatni wraz z charakterystycznym głosem Cezarego po prostu zwalił mnie z krzesła.
Byle jak najwięcej takich polonizacji.

COŚ ZŁEGO?

Oprócz tych wszystkich zalet, jakie niewątpliwie posiada Różowa Pantera, twórcy jednak nie ustrzegli się kilku błędów, które oczywiście nie dyskwalifikują gry, ale na pewno nie sprawiają miłego wrażenia. Oprócz wspomnianych tu błędów, jak dość wysoki (albo raczej dość oryginalny) stopień trudności czy niedopracowanie kilku elementów graficznych, trafiają się również inne. Nie możemy np. wybrać tematu do rozmowy z postacią albo ustawić sobie możliwości wyświetlania napisów podczas dialogów. Jednak te błędy to nic w porównaniu z największą wadą Różowej Pantery. Gra jest po prostu za krótka! Przejście jej np. drugi raz nie zajmie nam pewnie więcej niż godzinę, a to już jest poważny zarzut. Szkoda, że nie wysilono się na bardziej urozmaiconą i ciekawą rozgrywkę. Tak jest nieźle, ale niestety za mało.

Sytuację może podratować wydany już (dawno:)) sequel. Więc najlepiej zdecydować się na zakup obu części. Nie kosztują bardzo dużo, a na pewno dostarczą bardzo dużo rozrywki. I to nie tylko najmłodszym.

6 PLUSY:
Różowy + Humor + Grafika + Motyw edukacyjny + Ogólnie bardzo fajna gra
MINUSY:
Krótka! - Troszkę już stara (dla niektórych) - Momentami trudna

Słówko na koniec: Dawno nie grałem w coś równie fajnego.

autor: Daz

AZ37
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?