The Interactive Adventures of Dog Mendonca and Pizzaboy - recenzja

Dodane przez Kami dnia 17.04.2016 20:15

Screenshot mało mówi o tym jaka gra jest. Już nie poruszając całego tematu polepszania wyglądu obrazków, które wypuszczane są przed premierą, głównie pokazuje tylko stylistykę produkcji i w jakimś stopniu front-end. Mając przed premierą zarys fabuły i kilka obrazków, przeważnie wybieram to, co wygląda ciekawie. Tak prezentowała się Pizza, jak to potocznie nazywam w Redakcji The Interactive Adventures of Dog Mendonça & Pizzaboy.

The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy

Przy okazji, jeśli zastanawiacie się jak czytać „Mendonça”, wymawia się to „Mendonsa” lub też „Mendosa”. Obie formy używane są przez postacie z gry, która oparta jest na serii komiksów. Wcześniejsza historia nie ma jednak dużego wpływu na odbiór produkcji, poza oczywiście faktem, że wszyscy członkowie przedstawianej agencji detektywistycznej wyraźnie się znają.

Przedszkole dla detektywów

By było ciekawie, zaczynamy od pościgu. Interesująco dla opowieści, ponieważ jak się okazuje cała gonitwa nie jest ani trochę interaktywna (chociaż odruchowo próbowałam wciskać kilka klawiszy). Następnie przenosimy się do biura, w którym nawet nie mogłam przeszukać kosza na śmieci. Postaci rozmawiają w najlepsze, a ja wierciłam się już na krześle i rozmyślałam nad tym kiedy w końcu w tę grę pogram. Podczas całej rozgrywki zwiedziłam tylko cztery obszary (każdy posiada po kilka lokacji), przez większość czasu czując, że albo oglądam cut-scenki, albo słucham dialogu.

The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy

Historia toczy się wokół nietypowej agencji detektywistycznej, która składa się z wilkołaka, dziewczynki nawiedzonej przez demona, obciętej głowy goblina i chłopaka, który kiedyś roznosił pizzę. Razem stanowią bardzo wyrazistą mieszaninę charakterów, lecz podczas rozgrywki można pokierować jedynie poczynaniami człowieka. Dog Mendonça (wilkołak) będzie biegał na własną rękę, a reszta głównie tylko czeka przy samochodzie.

The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy

Akcja w sumie toczy się dość wartko, ale wydarzenia są łatwe do zrozumienia. Może nawet za bardzo. Ekstensywne tłumaczenia to zmora Pizzy. Tak samo jak w Heaven’s Hope gracz uznany jest za mało rozumne stworzenie, potrzebujące powolnego wyjaśniania wszystkiego dookoła. W połączeniu z mało dynamicznym dubbingiem, aż widać jak humor ulatuje. Zabrakło mi tylko wyświetlania tabliczek „teraz śmiech na sali” i „atmosfera napięcia”. Nasz protagonista Pizzaboy przez całą rozgrywkę powłóczy nogami ze zblazowaną miną, nawet w sytuacji wymagającej szybkiej akcji, więc trudno mówić o budowaniu atmosfery większego poruszenia.

Piękno w najczystszej formie

Jednak tym, co przyciągnęło mnie do Pizzy były screeny i pod tym względem się nie zawiodłam. Stylistyka gry bardzo mi się podoba, postacie nie odznaczają się od tła, lokacje są różnorodne i bogate w szczegóły. Nawet animacje nie kuleją. Wszystko co związane z wyglądem zewnętrznym tej produkcji jest bardzo dobre. Jak zobaczyłam inwentarz rodem z Ace’a Ventury to już w ogóle byłam sprzedana i pewnie gdybym półtora roku temu zobaczyła trwającą wtedy kampanię na Kickstarterze, to szybko stałabym się jednym z backerów.

The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy

Jak w prawdziwej grze detektywistycznej, prominentnie wyeksponowane są przesłuchania. W ten sposób Pizzaboy zdobywa wiele informacji, a technika polega na zastosowaniu odpowiedniego tonu wypowiedzi do sytuacji. Niestety często nie widziałam większego sensu za wypowiedziami jakie powinny być użyte. Podobnie byłam zawiedziona zagadkami, które od połowy gry przeistoczyły się w bieganie w te i z powrotem, prawdopodobnie mając na celu przedłużyć rozgrywkę trwającą zaledwie 4 godziny.

The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy The Interactive Adventures of Dog Mendona and Pizzaboy

Trudno mówić o dobrej kreacji postaci, jeśli głownie są one wyjęte z komiksu, ale ich reinkarnacja w innym medium wyraźnie jest udana. Każda jednostka ma swoją historię i specyficzne dla siebie zachowanie. Szczególnie podobała mi się para sprzeczająca się w wesołym miasteczku.

Kiedy następna?

Mimo całego mojego narzekania, muszę przyznać, że gra przypadła mi do gustu. Nie tylko ze względu na stylistykę. Historie detektywistyczne dobrze współgrają z gatunkiem przygodówek. Gra jest wyraźnie przegadana, a nieustanne tłumaczenia po prostu mnie denerwowały, ale jazzowe nuty i ciekawa, trochę zwariowana fabuła całkowicie mnie wciągnęły. Na początku zagadki również dają radę i nawet jeśli później zawodzą, to zawsze są powiązane z aktualnymi wydarzeniami i nigdy wciśnięte na siłę. Humor, który nie zostaje zmarnowany przez monotonny dubbing dodaje do interesującej atmosfery, zachęcającej do dalszej rozgrywki.

Ta gra mogła być lepsza i wyraźnie to widać. Jednak tym czym może się pochwalić, przekonała mnie do siebie. Zdecydowanie czekam na kontynuację!


6 PLUSY:
stylistyka, grafika, cały front-end + fabuła + tam gdzie wychodzi atmosfera i humor
MINUSY:
krótka - za mało rozgrywki - przegadana - za dużo czasu spędzonego na wyjaśnianie wszystkiego - mało ekspresyjny główny bohater

Autorka: Kami

Na podstawie wersji Steam. Wszystkie screeny autorstwa własnego.

   

Komentarze


3011 #1 Aerobird
dnia 17.04.2016 23:10
8 jak dla Kami to wysoka ocena , a ta ręka z prawej strony ekranu nie jest irytująca przy rozgrywce ? nie zasłania jakiś ważnych elementów ?
165 #2 Kami
dnia 18.04.2016 09:58
Ups, mała pomyłka. Grin Zapomniałam zmienić w tabeli wartość, dobra ocena była tylko w skrócie. ALE! Tak, 8 to dla mnie wysoka ocena, a za pozytywną uważam każdą ponad 5. Polecam zajrzeć do strony ze Skalą Ocen, gdzie umieściliśmy słowne rozwinięcia.

Sama cyferka to nie wszystko. Smile2 W tekście zawarte są wszystkie wrażenia i tak np. tu, mimo że ocena jest niższa, to chętnie zobaczę kontynuację. Grając w wiele tytułów trzeba znaleźć jakiś wyróżnik poszczególnych produkcji. Nawet jeśli ogólne wrażenie jest dobre, nie mogę zignorować o wiele lepszego scenariusza innej produkcji i ocenić obu na równi. Ogólna ocena jest zestawieniem wielu aspektów. Budowa świata, dialogi, scenariusz, grafika, sterowanie, zagadki, innowacja (lub jej brak) itp. Tekst jest po to, by każdy mógł wyciągnąć własne wnioski. Może innowacja jest dla kogoś ważniejszym aspektem produkcji niż scenariusz. Może to konstrukcja zagadek ma największe znaczenie dla innej osoby, a infantylne dialogi nie odgrywają już tak dużej roli. Każdy z nas ma inny gust. Ja staram się wziąć ogół wszystkich czynników i przełożyć go na akuratną cyfrę jak najbardziej obiektywnie, mimo że każda ocena jest tak naprawdę subiektywna. Już nie mówiąc o tym, że każdy ma też trochę inną skalę. Przykładowo w moim odczuciu produkcja musi naprawdę zapracować na wyższą ocenę, bo średnia to 5, a nie 8.

Natomiast odpowiadając na pytanie. Wink2 Nie, nie przeszkadza. Bardziej wydaje się, że przeszkadza, ale nigdy tak naprawdę nie wchodzi w drogę.
3011 #3 Aerobird
dnia 18.04.2016 17:10
..."Kobieta zmienną jest"
165 #4 Kami
dnia 18.04.2016 20:05
No nie za bardzo, akurat do tej gry oceny nie zmieniałam, jak to czasami na korekcie bywa. Wink2
292 #5 Przemo
dnia 18.04.2016 20:35
Tak było. A skoro mowa o wpadkach, to przyznam się, że na początku też nie zmieniłem minusów w recenzji Cradle. Grin Zorientowałem się dopiero dwa dni później. Grin
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?