Grouch (mniej przygodowa) (Qler)

Dodane przez Adventure-Zone dnia 11.04.2006 21:54

Chcę Wam zaprezentować Grouch - symulację jatki stworzoną w jaskrawych kolorach. W żadnym wypadku nie można tej produkcji nazwać grą. To po prostu kompletne badziewie. Odstraszy nawet najbardziej wytrwałego gracza i doprowadzi do konwulsji żołądkowych. Tytułowy bohater Grouch, to prawdziwy mięśniak w stylu Connan'a lub Herkulesa, z tą różnicą, że wymienieni bohaterowie mają znacznie większy iloraz inteligencji. Co by tu dużo nie mówić - nasz heros jest po prostu debilem. Przez całą grę (niech będzie, ale słowa "gra" używam tutaj w przenośni) postać nie wypowiada ani jednego artykułowanego słowa. Od razu gościu mi do gustu nie przypadł. Przyczyniło się do tego w znacznej mierze intro, być może graficznie nie wyglądające źle, ale facet grzmocący maczugą po głowie swoją narzeczoną, nie jest chyba dobrym tematem na filmik początkowy (swoja drogą outro jest jeszcze gorsze). 1:0 dla mnie ;) Jedyną sensowną rzeczą, jaką dostrzegłem we wstawce, był fakt porwania lubej naszego kretyna przez króla trolli. Jak zapewne się już domyślacie, naszym głównym celem jest uratowanie jej. Sprawa prosta nie jest, ponieważ naprzeciw naszemu mięśniakowi wyjdą hordy trolli, gnomów i innych paskudztw, oczywiście wyglądają bardzo komicznie (ich proporcje ciała są karykaturalne). Świat gry jest również zabawny i kolorowy, ale pozory mylą. Otóż wyobraźcie sobie, że każdego z wrogów można rozczłonkować, czyli nasz przeciwnik może stracić najpierw rękę, druga rękę, obie nogi, a nadal będzie walczył! Zginie wtedy gdy straci głowę (czy zauważyliście pewną analogię do nieśmiertelnego? Albo do MP i Świętego Gralla... - Foreth). Taki pomysł był ciekawy w pięknym i klimatycznym Rune, ale w przesyconym kolorami Grouch'u, jest co najmniej chory. Już 2:0 dla Qlera. Jeżeli jesteśmy już przy klimacie, to warto wiedzieć, iż Grouch takowego nie posiada. Bohater cały czas robi łubudu i ot taka to filozofia gry. Nic więcej, brak jakiegoś złożonego wstępu. Pod względem klimy Grouch cofnął się w czasie i plasuje się na równi z Arkanoidem (i wcale tu nie przesadzam)- kolejny punkcik dla niezłomnego redaktora. Jak dotąd ładnie idzie mi bluzganie na grę, 3:0 dla mnie, hehehe. Tak więc chcąc powiedzieć coś pozytywnego o grze powiem, iż jest nawet ładna graficznie i chodzi nawet na leciwym kompie. Sam Grouch jest postacią zwrotną i skoczną, ale nie rekompensuje to jednak jego skromnego ilorazu inteligencji, porównywalnego tylko z roślinką. Jedną z nielicznych zalet gry jest kamera, która standartowo ustawia się za plecami naszego bohatera. Jej fenomen, polega na tym, iż podczas starcia z wrogiem nie przeszkadza w wymierzaniu ciosów, choć z drugiej strony dobrze widać rozczłonkowanych wrogów i wylewającą się hektolitrami posokę - Qler, nie przy jedzeniu! Dobra, dobra, teraz napomknę o stronie audio, która jest tak bezpłciowa, jak sam Grouch. Po prostu powiem krótko: jeśli lubisz gry, które maja dobrą muzykę i fx'y to pana G. zostaw w spokoju. Natomiast, gdy na muzę nie zwracasz zbytniej uwagi, również daruj sobie tą grę. Ogólnie przeciwnik Qlera grał słabo, ale jakimś cudem zdobył honorowy punkt. Cóż trzeba kończyć, bo na dworze robi się coraz zimniej i ciemniej, a widoczność w nocy jest bardzo ograniczona ;). Ostateczny wynik meczu: Qler - Grouch 3:1, a tak na serio, to Grouch jest grą słabą i ze względu na liczne ułomności (szczególnie umysłowe) niegodną polecenia. Czyli dwa oczka to zupełne maksimum jakie mogłem wystawić. Miernota, kicha, badziewie, to jest podsumowanie. Nie kupujcie tylko uciekajcie, bo głupota bywa zaraźliwa ;) Metryczka Tytuł: Grouch; Gatunek: akcja w tpp, ale do kitu; Spolszczenie: moja wersja gry pochodziła z magazynu Play (cena: 6.50); Wymagania: Pentium 200, 32 mb ram 8mb karta graficzna; Grałem na: Duronie 700 160 mb ram GeForce 64 mb i chodziła szybko na full detalach, ale co z tego; Największa wada: prawie wszystko, co możliwe; Największa zaleta: nikt nie nakazuje mi jej kupować; Posłowie: grafika to nie wszystko, trzeba mieć jeszcze wyobraźnię Ocena: 2/10 Autor: Qler

   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?