Gobliiins - recenzja

Dodane przez dam-soft dnia 11.04.2006 21:30

Pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych liderem na rynku gier przygodowych była bez wątpienia firma Sierra On-Line. Jej słynna seria Quest'ów była wielokrotnie chwalona przez pisma branżowe, a konkurencja zgrzytała zębami przed kolejnym krokiem potentata przygodówkowego. Na szczęście na rynku można było znaleźć firmy, które robiły gry na podobnym, dobrym poziomie. Do najistotniejszych trzeba zaliczyć przede wszystkim Lucas Arts oraz francuską Delphine Software. W tych czasach we Francji była jeszcze jedna firma, która specjalizowała się w tego rodzaju rozrywce. Mowa tutaj o firmie Cockel Vision i jej dosyć dobrze znanej serii Goblins.

Niewątpliwym powodem popularności i rozpoznawalności tej firmy jest dosyć ciekawe podejście do realizacji przebiegu gry. Zrezygnowano tutaj z kanonów realizujących przebieg rozrywki na zasadzie wydawania konkretnych komend sterowanej przez użytkownika postaci. Zastąpiono to zaskakującym swoją prostotą, ale doskonale sprawdzającym się interfejsem, który ogranicza się jedynie do tego, że postaci możemy wydać praktycznie dwa rodzaje polecenia. Jedna możliwość to wskazanie miejsca w które postać ma się udać, druga ewentualność to nakaz wykonania czynności na wskazanym przez nas przedmiocie bądź innej postaci będącej na ekranie. Ostatnią czynność możemy również wykonać mając "w rękach" jakiś przedmiot. Takie ograniczenia, wbrew pozorom, wymagają od gracza dokładnego przemyślenia czynności, ponieważ błędne wykonanie jakiegoś zadania powoduje bardzo często niemożliwość kontynuowania rozgrywki, a tym samym niemożność jej zakończenia. Oprócz wspominanych tutaj nowatorskich rozwiązań pierwszą część serii charakteryzuje także brak możliwości zapisu stanu gry. Zastąpione to zostało przez kody, które zostają nam podane w momencie zaliczenia kolejnego "etapu". I tutaj mamy kolejną nowość. Cała rozgrywka podzielona jest na wspomniane "etapy". Nie mamy możliwości swobodnego przechodzenia między kolejnymi planszami. Będąc na jednej planszy mamy za zadanie zrobić określone czynności i ich prawidłowe wykonanie daje nam możliwość przejścia do etapu kolejnego.

W grze Gobliiins sterujemy trzema postaciami. Każda z nich ma specyficzne własności i specjalizuje się w konkretnym rodzaju czynności. Mamy tutaj kolejno: magika który potrafi jednym ruchem ręki zaczarować co tylko zechce, siłacza, który nie szczędzi sił i w każdej chwili zdolny jest nie jednemu przyłożyć oraz grajka, który bardzo chętnie zagra na rogu. Za pomocą tych trzech postaci przyjdzie nam pokonać ponad dziesięć dosyć skomplikowanych etapów. Oczywiście cechą charakterystyczną dla gier firmy Cockel Vision jest wszechobecny humor, a w przypadku pierwszej części - humor sytuacyjny. Efekty naszych działań na ekranie są bardzo często zaskakujące i niejednokrotnie wywołują u nas śmiech.

Gra wydana została w 1991 r. Stąd też grafika to tylko podstawowa rozdzielczość VGA, czyli 320x200 przy 256 kolorowej palecie. Karta dźwiękowa obecna w komputerze będzie nam służyć jedynie do odtwarzania efektów dźwiękowych, niestety nie usłyszymy w grze żadnej muzyki, co jednak nie wpływa zbyt negatywnie na satysfakcję z rozgrywki.

Podsumowując: Gobliiins to bardzo nowatorska gra przygodowa z bardzo sympatycznym rozwiązaniem systemu sterowania. Wszechobecny humor sprawia, że całkiem przyjemnie powraca się do tego tytułu, a nowi gracze mogą w tym tytule znaleźć wiele ciekawostek, a przede wszystkim wyśmienicie bawić się przy tym już klasycznym tytule. Gra została wydana na wszystkie licząca się w 1991 r. platformy, czyli na PC, Amigę 500 i Atari ST.

6 PLUSY:
innowacyjność + humor + zmusza do myślenia
MINUSY:
słabiutka, jak na dzisiejsze czasy oprawa audio/wideo

autor: dam-soft

AZ24
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?