Gabriel Knight I: Sins of the Fathers - recenzja

Dodane przez Adventure-Zone dnia 11.04.2006 18:16

Wśród tysięcy gier wydanych na wszelkie możliwe platformy są takie, które niczym dobre książki, prawie się nie starzeją. Gabriel Knight: Sins of the Fathers (GK) jest jedną z takich gier i dzisiaj, w roku 200x jest przynajmniej kilka powodów dla których warto do niej wrócić i jeszcze więcej dla których TRZEBA zagrać w nią po raz pierwszy.

Gabriel Knight jest pisarzem, autorem kilku niezbyt poczytnych nowel. Maszynę do pisania dawno pokryły pajęczyny, jednak ostatnie wydarzenia w Nowym Orleanie stają się dla Gabriela inspiracją do pracy nad kolejną książką. Seria tajemniczych morderstw przyciąga uwagę opinii publicznej. Dowody znalezione przy ciałach ofiar świadczą o rytualnym charakterze morderstw i powiązaniu z aktywnym w mieście kultem wudu. Policja nie daje wiary takiej hipotezie, uważając iż podejrzane rekwizyty z miejsc zbrodni mają za zadanie sprowadzić dochodzenie na fałszywy trop. Gabriel Knight rozpoczyna więc własne śledztwo, które doprowadza go do odkrycia mrocznej tajemnicy Nowego Orleanu. Ta z kolei niespodziewanie wiąże się bezpośrednio z samym Gabrielem i tajemniczą historią rodziny Knight'ów (a właściwie Ritter'ów).

Fabuła GK jest niczym dobrze napisana książka. Niewiele z obecnie wydawanych gier przygodowych dorównuje jej pod tym względem. Jest intrygująca, umiejętnie podnosi napięcie w miarę rozwoju akcji i potrafi zaskoczyć gracza. Umiejętnie wpleciono w nią liczne zagadki, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Podobnie jak fabuła są one logiczne i przemyślane, a ich rozwiązanie (mimo, że naprawdę nie są trudne) daje sporo satysfakcji. Dużą część gry stanowią rozmowy ze spotykanymi postaciami. Dialogi są doskonale napisane, dzięki czemu długie konwersacje nie są ani przez chwilę nużące.

Gra GK ma już niemal 10 lat (rok produkcji - 1993 dopisek Kami17) i chociażby z tego powodu jest określana mianem klasycznej przygodówki. Interfejs to znany wszystkim point&click, w którym twórcy oddali do naszej dyspozycji standardowe ikony typu "idź", "patrz", "użyj" itp. Ciekawym rozwiązaniem jest posiadanie przez Gabriela dyktafonu, dzięki któremu możemy w każdej chwili odtworzyć przeprowadzoną wcześniej rozmowę, co nie jest bez znaczenia przy poszukiwaniu wskazówek niezbędnych do pchnięcia akcji naprzód. Warto jeszcze wspomnieć o użyciu ikony "patrz". Po kliknięciu na dowolnym przedmiocie wysłuchamy stosownego komentarza narratora. Nie ograniczy się on jedynie do stwierdzenia "to jest łóżko", lecz powie "to jest łóżko Gabriela, nie pościelone, jak zwykle". Dzięki narratorowi dowiemy się zatem wielu szczegółów na temat bohaterów, a same komentarze są błyskotliwe, czasem nieco ironiczne i złośliwe (szczególnie te pod adresem Gabriela). Twórcy wielu dzisiejszych gier przygodowych coraz częściej zapominają o tym elemencie, wychodząc zapewne z założenia, że przedmiotu oglądanego w wysokiej rozdzielczości nie ma sensu opisywać, skoro gołym okiem widać na nim nawet najmniejszą rysę.

Oprawa gry jest tym elementem, który z oczywistych względów nie oparł się upływowi czasu (jednak to nie ona stanowi obecnie o sile tego tytułu). Dzisiaj jedyną zaletą grafiki jest to, że nie odrzuca od monitora, co daje szansę na zapoznanie się z GK młodszemu pokoleniu graczy. Muzyka i dźwięk również nie przystają do dzisiejszych standardów (chociaż tematu muzycznego z ekranu tytułowego nadal słucha się bardzo przyjemnie). Wyjątkiem są tutaj kwestie wygłaszane przez aktorów użyczających głosów postaciom w wersji CD gry. Gabriela Knighta po mistrzowsku zagrał Tim Curry, a w postać detektywa Mosley'a wcielił się sam Mark Hammil. Głosy pozostałych aktorów również idealnie dopasowano do poszczególnych postaci, dzięki czemu jeszcze bardziej zyskały one na autentyczności. Pod tym względem oprawa dźwiękowa GK może być wzorem do naśladowania nawet dla dzisiejszych produkcji.

Gracze na całym świecie są zgodni co do tego, iż Gabriel Knight: Sins of the Fathers jest jedną z najlepszych gier przygodowych w historii tego gatunku. Ba! Jest to jeden z najlepszych tytułów w historii gier w ogóle! Zapewnia wiele godzin rozrywki na najwyższym poziomie i każdy fan przygodówek powinien tę grę mieć w swojej kolekcji.

10 PLUSY:
fabuła! + klasyczna przygodówka point&click + ironiczny narrator + świetnie podłożone głosy postaci
MINUSY:
grafika lekko ucierpiała przez upływ czasu, ale nie aż tak ;) - brak wydawcy PL

autor: Czaju

AZ25
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?