Faust - recenzja

Dodane przez korowiow dnia 11.04.2006 18:08

Cryo, jak żadna inna chyba firma, na przekór wszystkiemu, zajmuje się tworzeniem ambitnych, edukacyjno-przygodowych gier, które choć może nie są robione pod wszystkich graczy, mają grono zagorzałych wielbicieli. Mogę tu wymienić choćby gry Egipt, Pompei, Aztec czy Atlantis. Do kupna "Fausta" zachęcił mnie sam tytuł, który nieodparcie kojarzy się ze znakomitym dziełem Goethego.

Jak się okazało, fabuła praktycznie w żadnym stopniu (poza imionami bohaterów) nie jest oparta na utworze niemieckiego dramaturga. W grze wcielamy się w rolę strażnika zamkniętego wesołego miasteczka, staruszka Marcellusa Fausta. Będziemy musieli przebyć drogę w czasie przez siedem różnych światów, alby uratować siedem różnych dusz i, oczywiście, także swoją. Przed kim?, spytacie. Naszym przeciwnikiem będzie nie kto inny jak sam... Mefistofeles, diabeł wcielony, prestidigitator, mistrz czarnego humoru i podstępu. Czy uda się z nim wygrać? To zależy już tylko od twoich decyzji, drogi Graczu.

Jako się rzekło, gra jest przygodówką. Z poprzednimi produktami Cryo łączy ją tylko jedno - sposób wykonania (tzn. grafika, interfejs, etc.). O całej reszcie możecie zapomnieć. Gra przeniesie was w zupełnie inny, niesamowity świat na pograniczu snu i rzeczywistości. Grafika. Muszę przyznać, że autorzy gry stanęli na wysokości zadania. Choć oprawa graficzna przypomina już te nam znane, nie sposób nie zauważyć, że tchnie ona świeżością, oryginalnością i swoistą "nieziemskością" (ci, co grali niegdyś w "Sanitarium" i pamiętają etap w cyrku, są na dobrym tropie). Zachwycił mnie szczególnie moment jazdy upiorną kolejką, gdzie niesamowicie oddano klimat i nastrój grozy.

Oprawa audio. Nie zawaham się i powiem, że muzyka jest NAJLEPSZĄ z dotychczas przeze mnie usłyszanych w grach komputerowych. Mówię Wam, dla niej samej warto kupić "Fausta" (w końcu to tylko 30 zł!). Jest to właściwie soundtrack, zawierający w sobie muzykę klasyczną (np. Liszta), jak i nowoczesną (genialne utwory zespołów Presence i Shinju Gumi) czy jazzową (Mulligan). Po prostu cudo! Jak zwykle mam zastrzeżenia tylko do tego, że nie można jej słuchać poza grą (w grze co prawda jest player, ale można nim tylko zmieniać utwory).

Zagadki. W grze nie zabraknie mnóstwa zagadek. Są trudne, ale to tylko zwiększa satysfakcję z ich rozwiązania. Na pewno ucieszy fakt, że poza grą (i w niej zresztą też) możemy sobie pojeździć wspomnianą już kolejką czy ciupnąć partyjkę pokera z Mefistofelesem.

W grze znajdziemy też baardzo dużo czarnego humoru, serwowanego nam przez Mefistofelesa (niekiedy nawet dość niesmacznego). Ogólnie jednak świetnie podkreśla to diaboliczność całego "Fausta".

Lokalizacja. Tutaj panie i panowie z CD Projektu znowu się wykazali. Udało im się namówić znakomitych polskich aktorów do dubbingowania głównych postaci (posłuchajcie Mariana Kociniaka mówiącego za Mefistofelesa albo Władysława Kowalskiego jako sędziwego staruszka Fausta - klasa!). Nie doszukałem się też wielu błędów literowych, a ortograficznych to chyba w ogóle.

Znalazłem niestety jednak (a jakżeby inaczej;)) kilka wad. Pierwszą z nich jest fakt, że autorzy czasami jednak za bardzo zakręcili gierkę. Pojawiają się jakieś chaotyczne filmiki, wyrwane z kontekstu kawałki dialogów, dziwne przedmioty, itp. Rozumiem, że ma to tworzyć nastrój, ale - bez przesady. Drugą wadą jest... instrukcja. Rozumiem, że za niecałe 30 zł i cztery kompakty nie można liczyć na wiele, ale marne 12 stron, z czego na instrukcję właściwą przypada jakieś pięć to chyba trochę za mało. Dodatkowo głównie jest to bezsensowne moim zdaniem streszczenie (czy raczej jakby objaśnienie) kolejnych rozdziałów gry. No, ale instrukcja nie jest w końcu taka ważna.

Dobrnęliśmy już do końca recenzji a pasowałoby jeszcze walnąć coś na podsumowanie. "Faust" to świetna gra, z ładną grafiką, genialną wręcz muzyką, ciekawą, zakręconą fabułą i nieziemskim klimatem. Za niewygórowaną cenę możecie mieć naprawdę oryginalne (nie pamiętam, by była kiedyś podobna gra) dzieło (wiem, że się powtarzam, ale naprawdę: dla samej muzyki...). Nic tylko brać!

8 PLUSY:
MUZYKA!!!! + spolszczenie + niezła grafika + dubbing
MINUSY:
czasami zbyt "zakręcona" - instrukcja

Oceny cząstkowe: Dźwięk - 10, Zagadki - 6, Grafika - 7, Długość - 8

autor: Korowiow

AZ20
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 100% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]