Dune (recenzja) (banzai)

Dodane przez Adventure-Zone dnia 10.04.2006 00:44

Pewnie wielu z Was pamięta tą grę z czasów, gdy jeszcze na świecie panowała Amiga (Workbench rulez !!!). Większość producentów gier, którzy teraz w większym lub mniejszym stopniu panują na rynku PC, zaczynali od robienia gier właśnie na Amisię. Jedną z tych firm była Virgin Games. To właśnie ludzie z Virgin napisali Dune na podstawie bardzo znanej książki Franka Herberta (film też powstał na podstawie tej książki). W tamtych czasach (1992), ciężko było zrobić jakąś grę na podstawie powieści czy filmu. Teraz wystarczy spojrzeć, np. na SW: Phantom Menace. Gra jest łudząco podobna do filmu. Czadowa muzyka, efekty wizualne oraz dźwiękowe. W 1992 roku firma Virgin Games takich możliwości niestety nie miała. Ale z newsów w CDA wyczytałem, że firma DreamCatcher Interactive planują znowu zrobić grę, o przygodach szlachetnego Paula Atreides'a... Poczekamy, zobaczymy. Jak wiadomo Dune 1 jest przygodówką. Wcielamy się w niej w postać Paula Atreides'a, który ma za zadanie zniszczyć ród Harkonnenów. Dla niezaznajomionych z serią Dune udzielam wyjaśnienia o co w tej walce będzie chodzić. Jest taka jedna (lekko mówiąc) planeta Arrakis, zwana także Dune. Jej powierzchnię zajmują ogromne pustynie (można powiedzieć, że Dune to jedna wielka pustynia). Ktoś może pomyśleć "Po co walczyć o pustynię ?". A po to, żeby zdobyć melanż (przyprawę). Ten cały melanż, jest najcenniejszym surowicem na całym wszechświecie. Jak głosi legenda "Who controls the spice, controls the universe" ("Kto kontroluje przyprawę, kontroluje wszechświat"). Właśnie o to te dwa rody - Atreidesów i Harkonnenów walczą. Oczywiście tylko jeden z nich może przetrwać. Niestety w pierwszej części cyklu Dune, możesz stanąć tylko po stronie Atreidesów. W drugiej części, nie tylko można wybrać sobie rasę, ale tych ras jest aż trzy (dochodzi ród Ordos). Przejdźmy już do samej gry. Jest ona dosyć ciężka, jak na te czasy trochę zbyt nudna. Większość czasu spędzamy latając ornithopterem z pałacu do kryjówek Fremenów i spowrotem. Kim są Fremeni?? Fremeni to nasi sojusznicy. Są oni pierwotnymi mieszkańcami Arrakis. Podczas rozmowy z nimi można zauważyć, że całe ich oczy są niebieskie, ani śladu białego koloru. Jest to spowodowane klimatem, jaki panuje na tej planecie. Grając w tą gierkę trzeba dosyć dobrze znać język angielski, ponieważ bez dialogów się raczej nie obejdzie :>. Dialogi są trochę długie, ale mało skomplikowane. Wyglądają mniej więcej tak: Grafika jak na tamte czasy jest spox i nie mam żadnych zarzutów w tym kierunku. Natomiast jeżeli chodzi muzykę, to mam jedną radę: włącz se człowieku w tle jakiegoś WinAMP'a (ha, jakiegoś...najlepszy player...MP3 ZONE rulezzzzzzzzzzzzz!!!). Warto, choćby dla tradycji (tyczy się fanów Dune) zaglądnąć na stronę www.klasyka.prv.pl - czeka was tam mała niespodzianka w dziale przygodówki:) Tutaj macie jeszcze jednego screena na pożegnanie: Gatunek: kultowy adventure Dystrybucja: eeee.... Cena: friko Wymagania: na pewno małe :)) Muzyka: 3 Zagadki: 6 Długość: 7 Uwagi: WinAMP włączony w tle bardzo wskazany Autor: banzai

AZ03
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?