Discworld Noir - recenzja

Dodane przez Adventure-Zone dnia 10.04.2006 00:39

Ostatnia, choć nie młoda przygodówka opowiadająca o 'Świecie Dysku' zaskoczyła wszystkich fanów prozy Pratchetta. Opowiada ona o życiu (a raczej jego końcu) i nie tylko pierwszego na Dysku prywatnego detektywa. Już intro nieźle zaskakuje, poniważ przedstawia śmierć Lewtona (tak nazywa się główny bohater), a na dodatek jest w 3D, a nie rysunkowe jak w poprzednich grach. Następnie czas akcji cofa się nieco i do naszego biura wchodzi piękna kobieta - Carlotta. Zleca nam zadanie i znika. Podczas gry dostajemy kolejne zlecenia, a wątki wciąż plączą, mijają i łączą się. DN jest parodią amerykańskich filmów z gatunku noir - lata 50-te, ciemne pomieszczenia, deszcz , wielkie zbiry, piękne kobiety, itp. Jeśli chodzi o odwzorowanie tego ciemnego klimatu to udało się w 110% panującej czerni, jednak przy tym uciekło trochę klimatu Discworlda znanego z powieści. Renderowane w trzech wymiarach lokacje i animowane filmy są niezłe, ale rażą małą ilością kolorów (mała paleta kolorów). Dużo jest też błędów technicznych grafy, jak np. najbardziej rażący - czyli buty przenikające płaszcz Lewtona. Dźwięk ma tu się lepiej. Nie odłączne bębnienie deszczu, budująca klimat muza i fantastyczni lektorzy są godni pochwały. Pudełko oraz instrukcja są w języku polskim. Niestety... Osoba tłumacząca tekst sprawiała wrażenie zupełnie nie znającej Świata Dysku, a nawet fantastyki. Tak krasnolud (dwarf) został nazwany karłem, a słowa 'Discworld' i 'Patrician' nawet nie przetłumaczono. Do instrukcji mogę jeszcze dodać pochwałę dla znajdującej się tam piosenki wraz z nutami, super pomysł. Sama gra (raczej na szczęście) nie została przetłumaczona i pełna jest angielskich skrótów, gier słownych, itp. wyrażeń używanych przez Terry'ego (aktywnie uczestniczącego w tworzeniu gry). Pełno też jest typowych smaczków jak czytane od tyłu imię bohatera, czyli Lewton - not wel(l). Niezłym pomysłem jest też notatnik, w którym zapaywane są ważne informacje. Gdy jakaś wiadomość znajdzie się w notatniku, dostaniemy jakiś przemiot lub na mapie ukaże się nowa lokacja to zostajemy o tym poinformowani specjalnym obrazkie, niestety czasem się to chrzani (np. w kwaterze Horsta) i mimo ikony na ekranie nic się nie zmienia. Ja kupiłem grę za 40 zł, co do początkowej ceny (ok. 170zł) nie ma porównania i dostałem za to dużo dobrej rozrywki. Pozycja napewno dłuższa od Discworld 2, ale z pewnymi odczuwalnymi brakami klimatu. Oczywiście przydatność znajomości książek jest nieoceniona.

8,5 PLUSY:
klimat noir + długość + lektorzy + Pratchett rulez :) + parodia czego się da
MINUSY:
gdzieś zapodział się ten Discworldowy klimat - błędy w grafice - trochę innych błędów technicznych

autor: Settler

AZ13
   

Komentarze


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
   

Dodaj komentarz


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?